

- 120 g ciemnej gorzkiej czekolady,
- 120 g masła,
- 1/4 szklanki cukru,
- 2 jajka,
- 2 łyżki mąki pszennej,
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia.
Masa serowa (będziemy ją dzielić na pół, szczegóły później):
- 1 kg sera do sernika,
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1/2 szklanki cukru,
- 4 jaja,
- 1/2 łyżki cukru wanilinowego,
- 100 g gorzkiej czekolady,
- 100 g białej czekolady.
Mus truskawkowy:
- 400 g mrożonych truskawek,
- 1/8 szklanki cukru,
- 2 pełne łyżeczki mąki ziemniaczanej.

Ser i jajka na sernik ociepliliśmy w temperaturze pokojowej, a formę o średnicy 26cm wyłożyliśmy papierem, wiadomo. Truskawki wrzuciliśmy do rondla i podgrzaliśmy je do stopienia całego lodu, potem zmiksowaliśmy blenderem z cukrem oraz mąką ziemniaczaną, rozprowadzoną w małej ilości musu, a potem zagotowaliśmy. Odstawiliśmy do wystygnięcia.
Czekoladę na spód połamaliśmy i rozpuściliśmy w kąpieli wodnej razem z masłem; odstawiliśmy z ognia, dodaliśmy cukier i wymieszaliśmy wszystko razem. Po wystudzeniu dodaliśmy jaja, potem mąkę zmieszaną uprzednio z proszkiem do pieczenia. Połączyliśmy dokładnie wszystkie składniki, następnie wylaliśmy masę do tortownicy.
Tutaj przepis z KS i nasz rozjeżdżają się. Oryginalna wersja ciasta nie wymaga podpiekania spodu, ale, nauczeni negatywnym doświadczeniem, wyłamaliśmy się i wrzuciliśmy tortownicę na 15 minut do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (grzanie z góry i z dołu, bez termoobiegu). W takiej temperaturze będziemy też piec całe ciasto.
Ser połączyliśmy z mąką oraz z cukrem, z jajami, a także z cukrem wanilinowym. Masę podzieliliśmy na pół, do każdej połowy wlaliśmy odpowiedni rodzaj roztopionej czekolady (ostudźcie ją, zanim wszystko połączycie, żeby jaja z masy się przypadkiem nie ścięły).
Wykładamy na przestudzony i podpieczony spód kolejno: masę z ciemną czekoladą, masę z białą czekoladą, mus truskawkowy. Ten ostatni nakładamy łyżką, tworząc wgłębienia w powierzchni ciasta i wlewając w nie mus.
Ciasto wstawiamy na 55 minut do piekarnika. Potem wyłączamy go i bez otwierania studzimy ciacho przez 10 minut, następnie, stopniowo otwierając drzwiczki, chłodzimy dalej. Sernikobrownie po wrzuceniu na kilka godzin do lodówki staje się jeszcze bardziej zwarty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz